Siostry Rakoczy - niepokonane kadetki starsze na Świecie! Mistrzostwa Świata i Puchar Świata U12 Kyokushin WKB
- KS Budokai Lublin
- 1 gru 2025
- 4 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 2 gru 2025
W dniu 29.11.2025 roku na Hali OSIR w Grodzisku Mazowieckim odbyły się Mistrzostwa Świata i Puchar Świata U12 w Karate Kyokushin WKB. Zgłoszonych do imprezy było rekordowe 1414 zawodników z 32 krajów i 21 organizacji karate kontaktowego!
Tak wielkiej imprezy karate nie widziała jeszcze Polska. Aby osiągnąć medalowy wynik trzeba było rywalizować w ponad 30 osobowych kategoriach! Wielki szacunek należy się dosłownie wszystkim, którzy podjęli się tego trudu! OSU!

Nasi zawodnicy walczyli dzielnie. Największy i spektakularny sukces odniosły siostry Rakoczy. Anastazja zdobywa złoto! Aurelia srebro!
Dziewczyny rozbiły totalnie stawkę kategorii kadetek starszych open!
Anastazja wygrała przed czasem z Niemką Lotte Zeimet, Polkami Elizą Grzelak i Niną Zandukeli by spotkać po raz kolejny w finale siostrę bliźniaczkę.
Aurelia w drodze do finału pokonała przed czasem Rumunkę Adinę Crangus, przez Waza-ari Łotyszkę Valerię Mordana, oraz także przed czasem Laurę Markową z Czech.
Obie siostry po wygranych 3 walkach bez utraty żadnego punktu, walczyły w finale pokazowo, prezentując szeroki wachlarz umiejętności. Pierwsze punkty straciły dopiero na rzecz siostry. Aurelia zapunktowała jako pierwsza waza-ari, trafiając mae-geri jodan aby chwilę potem Anastazja odrobiła stratę techniką Ushiro-mawashi-kaiten-geri. Siostry ostatecznie rozstrzygnęły pojedynek w dogrywce na korzyść tym razem Anastazji.
Po osiągnięciu 1 i 3 miejsca na Mistrzostwach Polski PZK w mijającym 2025 roku przypieczętowały tym samym swoją hegemonię w kategorii kadet starszy na Świecie.

Iga Majczak miała bardzo silna stawkę. Pierwszą z walk wygrała pewnie z bardzo silną Ukrainką Anną Olshanetską. W kolejnym pojedynku walczyła już o wejście do strefy medalowej - także z Ukrainką - Sofią Hovirko. Niestety w dość wyrównanym pojedynku sędziowie nie zapunktowali trafionej czysto techniki mawashi-geri-jodan, którą wyraźnie widać na nagraniach, ani ushiro-mawashi-kaiten-geri, trafionej w tył kasku. Za to sędziowie z Ukrainy policzyli dla... Ukrainki waza-ari za... mae Geri na wysokość korpusu, trafione w ręce bez najmniejszego uszczerbku dla naszej zawodniczki, która nawet nie zauważając tej akcji kontynuowała z impetem pojedynek... Taki błąd, który nawet nie wyglądał na błąd, wypaczył całkowicie werdykt w tej walce krzywdząc lepszą zawodniczkę i odbierając jej szansę na medal. "Błąd" ten doskonale dokumentuje nagranie i dobrze "trafione" zdjęcia.

Tymon zwyciężył w pierwszym pojedynku z Łotyszem Miroslavsem Solovjovsem. Łotysz co prawda zdobył waza-ari po wywrotce Tymona, gdy Łotysz wyprowadził mae geri na korpus, przy czym kopnięcie nie było mocne a wykonane w momencie wykonywania przez Tymona kopnięcia i wynikało raczej z utraty równowagi. Tymon przycisnął przeciwnika w końcówce regulaminowego czasu i odrobił stratę trafiając bardzo mocno mawashi-geri na głowę. Ostatecznie w dogrywce wygrał przez waza-ari, ponieważ „ustrzelił” Łotysza frontalnym kopnięciem mae-geri-jodan.

W drugim pojedynku Tymon trafił na zwycięzcę turnieju - Mykitę Chalyi, którego przyłapaliśmy na… usunięciu piankowych wkładek z ochraniaczy goleni. Tymon niestety musiał uznać wyższość rywala, który dysponował bardzo dobrymi, wręcz niespotykanymi w tej kategorii wiekowej technikami pięściarskimi.

Martyna Cichocka w pierwszym pojedynku trafiła na Japonkę Nozomi Yamaguchi. Pojedynek rozstrzygnęła w 40 sekundzie poprzez 2 waza-ari techniką mae-geri-jodan.
Drugi pojedynek z Ukrainką Darią Kolisnyk zakończyła także przed czasem z potężna przewagą.

W kolejnym pojedynku, zaraz przed strefą medalową, spotkała się z odwieczną rywalką Blanką Kosiorek, Martyna w ciężkim boju o strefę medalową trafiła Ushiro-mawashi-kaiten-geri. Sędziowie zignorowali jednak trafienie przyznając zwycięstwo rywalce, która w ostatnich sekundach walki zdobyła delikatna przewagę siły. Na pocieszenie pozostaje fakt, że Blanka wygrała rywalizację w tej trudnej kategorii, w której wszystkie najlepsze zawodniczki, w tym dwie nasze zestawione były po jednej stronie drabinek.

Maja Sosnowska wygrała pierwszy pojedynek przez Waza-ari z Lourane Tachet z Francji aby przegrać w kolejnej rundzie z utytułowaną Poliną Martseniuk z Łotwy. Plan był dobry. Zabrakło jednak jeszcze twardości i doświadczenia z wielkich turniejów.

Bartek Radzki po zwycięstwie przez Waza-ari z rywalem z Lublina – Olafem Gorgolem, spotkał w kolejnej rundzie Ukraińca Leva Kaminyi. Za długo trwało rozpracowanie rywala. Ostatnie 20 sekund wyrównanej walki nie wystarczyło na wywalczenie dogrywki.
Podobnie start zakończył – choć w pierwszej walce Norbert Gałan. Trafił w niej na znanego sobie starszego zawodnika - Rafała Cholewę, który przy poprzednim spotkaniu nie pozostawił złudzeń. Tym razem bój był wyrównany w końcówce, po tym jak Norbert trafił mocno na korpus Ushiro-geri-chudan. Bój był zajadły, choć trzeba przyznać, że większą część walki dominował siłą jednak rywal, który wygrał ostatecznie decyzją sędziów.
Dumą może napawać wynik naszych zawodników w rywalizacji kata.
Iga Majczak – zakończyła ją na 5 a Tymon Majczak w połowie stawki - na 15 miejscu. To kolejny, duży krok w stronę zwycięstw i mały sukces w tak silnej międzynarodowej obsadzie!
Sędziami z ramienia klubu byli na tych zawodach senpai Michał Prościński i Zuzanna Świtka. O fotorelację zadbała Sensei Natalia Trancygier. Sekundantami zawodników byli Shihan Marcin Majczak i Sensej Anna Majczak. Opiekowali się kadrą – Marcin i Anna Rakoczy.
Gratulujemy wszystkim postawy i wygranych walk! OSU!





Komentarze